Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 19
Pokaż wszystkie komentarzeniestety, ale większość komentarzy jest... niezbyt mądrych. Tu nie chodzi o to, czy wyreżyserowany filmik jest super realistyczny, autentyczne kompilacje krytycznych sytuacji drogowych wystarczyły by, na wypełnienie osobnego kanału telewizyjnego, nie chodzi tu o zdarzenia z udziałem pieszych... TU CHODZI O 10km/h MNIEJ. Rzecz w tym, że niezależnie od tego jaki pojazd się prowadzi i z jaką sytuacją drogową mamy do czynienia jadąc trochę wolniej dajemy sobie i innym odrobinę czasu na korektę własnego błędu albo na reakcję na nieprzewidziane błędy innych, a jeśli już musi dojść do kolizji, żeby znaleźć odrobinę czasu na ograniczenie tragicznych skutków. Moja sytuacja z ubiegłego tygodnia, jadę autem po wiadukcie nad autostradą, pasy pojedyncze, kierunki oddzielone stalowymi bandami, piąta rano, deszcz. Na szczycie wiaduktu wyjeżdża na mnie pod prąd samochód osobowy, nawet nie wiem jaki, bo nie było czasu, żeby się przyjrzeć, absolutnie instynktowna reakcja przytulenia się do bandy po prawej stronie. Odległość od bandy: dwie żyletki, od mijanego samochodu: kwestia szczelinomierza, widziałem oczy tego gościa... Chwilę potem pozostał mi jeszcze do opanowania boczny poślizg w który wpadł mój samochód po tym manewrze, po jakiś dwóch minutach musiałem się zatrzymać, tak mi serce waliło i oblałem się zimnym potem. I co? Sytuacja wręcz nieprawdopodobna, zupełnie niespodziewana, nawet kawy jeszcze nie piłem. I teraz kwestia 10km/h. Jeśli nie jesteś na torze wyścigowym zostaw sobie jakieś pole manewru, bo jak jeździsz na granicy możliwości twoich opon, hamulców, ABS/ESP, własnych umiejętności czy wręcz nastroju w danym dniu, to może cię zabić: pies, sarna, plama oleju, kołpak, który wyleciał i leży na drodze, już nawet nie ma co wspominać o innych samochodach, czy pieszych. Ludzie nie giną w głupi sposób tylko w Rosji.
OdpowiedzBrak odpowiedzi do tego komentarza